• Wpisów:75
  • Średnio co: 30 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 12:11
  • Licznik odwiedzin:15 620 / 2330 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Pewnie wiele z was dziewczyny oglądało już film pod tytułem "Amelia"ja dopiero zobaczyłam go w poprzedni piątek i muszę przyznać, że zakochałam się w nim . Dawno nie oglądałam takiego filmu, więc jeżeli któraś z was nie oglądała go jeszcze a jest fanką starszego kina i romantycznych historii to zapraszam do obejrzenia .
  • awatar Z pustką po sercu: a filmy z przyjemnością obejrzę, dawno już zajmowały czołowe miejsca w filmach do obejrzenia a po takich recenzjach/zachętach tym bardziej :)
  • awatar Z pustką po sercu: prawdę piszesz bardzo dorosłe : o ślicznie ci to wychodzi <3 sama mam 15 lat więc mam porównanie
  • awatar Near.To.You: @gość: Wiem, że film jest stary ale jakoś nigdy mnie nie ciągną dopiero teraz.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
W poprzedni piąte miałam lekkiego doła, mój ukochany nie mógł być z mną dlatego też postanowiłam postanowiłam obejrzeć dwa filmy, do których już się wcześniej zbierałam, ale nie miała czasu.
Pierwszym filmem jakim obejrzałam i chcę wam go bardzo polecić to film polskiej produkcji, o którym opowiadała mi ostatnio kuzynka mieszkająca w Polsce.
Big Love to bardzo psychologiczny film, daje dużo do myślenia szczególnie dla ludzi, którzy mają po 15 czy 16 lat i mają problemy miłosne czy rodzinne, co prawda na początku jest nudny ale na prawdę warto przeczekać to 15 min nudy, bo później akcja się bardzo rozkręca. Nie będę zdradzać szczegółów Zapraszam do oglądania.
 

 
Już dawno nie pisałam, a bardzo dużo się wydarzyło od ostatniego mojego wpisu.
Zastanawiałam się w ogóle czy pisać dalej tego bloga, ale postanowiłam, że tak będę go pisać i to tak często jak przedtem.
Ogólnie wiele rzeczy się zmieniło, raczej na gorsze.Przez ostatnie tygodnie nie wiedziałam co mam robić ze sobą, czułam się jakbym kręciła się w kółko na jebanej karuzeli, wczoraj chyba było najgorzej a zaczęło się od tego, że wyszłam z domu na dwie godziny, matka zrobiłam mi wykład jak zawsze, wczoraj był dzień na przemyślenia. Ostatnie dwa tygodnie było najgorsze w tym roku, niby wszystko miałam pod kontrolą, ale tak na prawdę nic nie było ok. Wczoraj dzwoniłam do M. nasze rozmowy się zmieniły kiedyś mogłam jej się wygadać a wczoraj niezbyt chciałam,mimo to wiedziałam, ze jak tego nie zrobię to oszaleję. Nie chcę obarczać mojego ukochanego tym syfem w jakim muszę żyć, właśnie wtedy kiedy gadałam z M. poprosił mnie do telefonu jej ojczym, który jest bardzo fajny i zawsze można z nim pogadać ale wczorajsza rozmowa była inna....miał sytuację podobną do mnie powiedział mi takie rzeczy jakich nigdy w życiu nie słyszałam,aż się popłakałam.
To dało mi dużo do myślenia do tego rozmowa później z moich Najdroższym,. Zdałam sobie sprawę,iż może straciłam już jakikolwiek kontakt z moją matką i ojcem i już ich nawet nie traktuję jak rodziców, ale mam inne osoby szczególnie JEGO.
Wczoraj napisał mi,że mam bardzo silną psychikę a ojczym M. że mnie podziwia to dało mi kopa, teraz będzie na pewno ok, ponowie nie będę się przejmować ojcem i matką nie są tego warci mam cele,marzenia i osoby dla których widzę sens życia to się liczy.
Zaczynam od dzisiaj pokażę sama sobie, ze potrafię ogarnę to gówno i już muszę nie dla siebie dla ludzi którzy we mnie wierzą.
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
1. Imię -Asia
2. Kolor włosów -ciemno brązowy
3. Kolor oczu - zielone
4. Obecny wzrost -162
5. Okulary/szkła kontaktowe - szkła kontaktowe
6. Znak zodiaku -panna
7. Wiek - 16
8. Rodzeństwo -młodszy brat
9. Wiek rodzeństwa - 12 lat
10: Miejsce zamieszkania - Anglia
11. Tatuaże/piercing - tak
12. Najlepsza przyjaciółka/przyjaciel - M.
13. Chłopak - dziewczyna? - mam chłopaka
14. Rodzaj pocałunku - czuły
15. Hobby -podróże,moda, nurkowanie,pisanie
16. Jesteś w centrum uwagi, czy podpierasz ściany - raczej w centrum uwagi
17. Jakim samochodem jeździsz -nie mam prawa jazdy
18. Jesteś punktualna, czy często się spóźniasz - zawsze punktualna
19. Masz pracę - nie
20. Czy lubisz być pośród ludzi -uwielbiam
21. Czy kiedykolwiek kochałeś kogoś u kogo nie miałaś szans -nie
22. Czy płakałeś przez kogoś płci przeciwnej - tak
23. Czy jesteś samotna - nie
24. Czy kiedykolwiek bałeś się, że nie weźmiesz ślubu - nie
25. Czy chcesz wziąć ślub - tak,ale nie kościelny
26. Czy chcesz mieć dzieci - raczej tak
27. Pokój - biały
28. Rodzaj muzyki -pop i rock
29. Piosenka -dużo
30. Wspomnienie -za dużo by opisywać
31. Dzień tygodnia - piątek
32. Kolor - wszystkie kolory uwielbiam
33. Perfumy -Marca Jacobsa
34. Kwiaty - obojętne
35. Miesiąc - czerwiec
36. Gazeta - Vogu'e i OK

Co robiłeś w ciągu ostatnich czterdziestu ośmiu godzin:
37. Płakałaś -tak
38. Kupiłaś coś - tak
40. Śpiewałaś - tak
41. Powiedziałaś "kocham cię" - tak
42. Chciałaś komuś powiedzieć, że go kochasz, ale nie zrobiłaś tego - nie
43. Poznałaś kogoś nowego - nie
44. Ruszałaś się - tak
45. Przechodziłaś poważną rozmowę - nie
46. Piłaś, paliłaś - nie
47. Przytulałaś kogoś - tak
48. Pocałowałaś kogoś - tak
49. Kłóciłaś się z rodzicami - tak
50. Marzyłaś o osobie, z którą nie możesz być - nie

W przyszłości:

51. Co będziesz robić, kiedy dorośniesz - studia i praca
52. Gdzie będziesz żyć - najprawdopodobniej w Londynie albo gdzieś w Francji
53. Czy chcesz mieć dzieci - nie wiem jeszcze
54. Jeżeli tak, to ile - dwójkę lub trójkę
55. Jakbyś je nazwała - Emma,Lily,Alice, Jean, Julia.

To czy to:

56. Coca Cola czy Pepsi - Pepsi
57. Długopis czy ołówek - długopis
58. Wanilia czy czekolada - czekolada
59. Przytulenie czy pocałunek - przytulenie
60. Światło włączone, czy wyłączone - wyłączone
61. Ciemny, czy jasny - ciemny
62. Róża czy lilia - lilia
63. McDonald's czy Burger King - McDonald's
64. Szpilki czy adidasy - szpilki
65. CD czy kaseta - CD
66. Skitells czy M&M's - M&M's
67. Bogaty i nieszczęśliwy, czy biedny i szczęśliwy - biedny i szczęśliwy

Ulubione:

68. Danie - shusi,kebab,owoce morza, gyros i sałatka grecka
69. Zespół - Muse,Anberlin, Nirvana, Linki Park
70. Film - "Kwiat Pustyni","Kocha nie kocha","Pamiętnik","Zielona Mila","Powiedz Tak" i wiele innych.
71. Program TV - ...
72. Napój - Tymbark
73. Temat do rozmowy - lubię rozmawiać o wszystkim
74. Nauczyciel -...
75. Sklep - Forever21, Zara, H&M,TopShop itp.
77. Książka - "Jeden dzień" i "Numery"
78. Święta - boże narodzenie
79. Sport - nurkowanie, gimnastyka i biegi
80. Fast food - lubię
81. Kolor do ubrania -chodzę w wszystkich kolorach
82. Ulubiona liczba -13
83. Smak lodów - kiwi,malinowy,truskawkowy,o smaku gumy do żucia i cytrynowy
Czy kiedykolwiek:

84. Farbowałeś włosy - nie
85. Wdałeś się w bójkę - nie
86. Zostałeś w domu na sobotę - tak
88. Miałaś problemy z policją - nie
89. Złamałeś kość - tak
90. Zasnąłeś na lekcji - nie
91. Poszedłeś do więzienia - nie
92. Byłeś w szpitalu - tak
93. Pocałowałeś kogoś tej samej płci - nie
94. Zgubiłaś się w wakacje - nie
95. Miałaś samochód - nie
96. Pragniesz być młodsza lub starsza - nie
97. Paliłaś - tak
98. Piłaś - tak
99. Uważasz, że jesteś atrakcyjny - nie
100. Uważasz, że jesteś fajna - uważam, że jestem sympatyczna ale czy fajna nie mnie oceniać
102. Co robiłaś dzisiaj w szkole - nie byłam dziś w szkole
103. Co robisz w tym tygodniu - nocowanie u przyjaciółki, impreza u przyjaciele
104. Co robiłeś w zeszłym tygodniu - uczyłam się spotykałam z ludźmi
105. Co zrobisz, jak się to skończy - idę się umyć
Rzeczy, które robiłaś ostatnio:

106. Jadłaś - batonika
107. Piłaś - herbatę
108. Piosenka, którą słyszałaś - Rihanna- Rehab
113. Osoba, którą ostatnio przytuliłaś - mojego chłopaka.
 

 
Od poniedziałku jestem chora-angina, dlatego też siedzę w domu Z jednej strony nie chodzę do szkoły i mam całkowite luz a z drugiej już tutaj wysiedzieć nie mogę! Nienawidzę siedzieć w domu, nawet jak pada wolę być mokra a być na dworze i dobrze się bawić z ludźmi niż oglądać jakieś debilizmy w telewizji!Oczywiście ON codziennie do mnie przychodził i siedział od 16 do 21 co oczywiście i tak było dla nas za krótko...
W poniedziałek przez to, że siedział u mnie nie nauczył się na egzamin z francuskiego, dlatego też powiedziałam żeby zamiast do szkoły przyszedł do mnie. Po dłuższej rozmowie przyszedł do mnie, zapowiadało się na prawdę bardzo w fajnie
Rodzice mieli wrócić po 16 brat też, więc myślałam ż e wszystko będzie okej, a tu nagle o godzinie 11:20 usłyszeliśmy pukanie do drzwi.
Okazało się, że to moja matka !!!!!
Myślałam, że go wyrzuci itp. a ona tylko się zaczęła śmiać i powiedziała, żeby to był ostatni raz...uf... jaka ulga....XD
 

 
Ja i M. znamy się już 8 lat i prawie tyle samo jesteśmy przyjaciółkami, to ona pomogła mi oswoić się z mieszkaniem w Anglii i językiem, ale później poznałam I. z którą lepiej się rozumiałam, co prawda z nią nie przyjaźnię się już tych wakacji gdyż przekonałam się na własnej skórze jacy ludzie nawet Ci ukochani są podli.
A M. przy mnie została pomimo, że mamy inne charaktery co innego lubimy, i często ze sobą rywalizujemy to się przyjaźnimy.
Jakoś w życiu zawsze miałam tak, że kochałam dupków, którzy szybko mnie zostawiali zawsze to przyjaciółki były dla mnie najważniejsze, nie chłopak tylko przyjaciółka.
Mimo to hierarchia się zmieniła od czasu kiedy jestem z NIM.
On znam moje wszystkie tajemnice a ja jego jest moim najlepszym przyjacielem i ukochanym w jednym, co prawda czasem potrzebuję babskich plotek itp. ale teraz oprócz niego nic się nie liczy nawet M. chciałabym żeby było inaczej, ale nie jest niestety, nie oznacza to, że chce zakończyć przyjaźń bo oczywiście nie o to mi chodzi, raczej o to że już nigdy nie będzie tak, że rzucę dla niej wszystko i pójdę na zakupy, wolę posiedzieć sobie z nim.
Ona już to zauważa i ma o to nawet już do mnie pretensję, zobaczymy co dalej z tego wyjdzie....
 

 
Miesiąc temu moja mam spytała się mnie czy nie chciałabym pojechać do Włoch na kolonie,które organizuję jej przyjaciółka.
Zawsze marzyłam, aby wyjechać do Włoch, no ale wiedziałam, że n ie chcę pojechać tam sama.
Dlatego też spytałam M. niestety ona nie ma pieniędzy, więc trochę desperacko spytałam wiele moich znajomych czy nie chciałyby jechać ze mną, niestety albo nie miały pieniędzy albo już plany na wakacje.
Stwierdziłam, że dam sobie spokój i wtedy wpadłam na jeszcze jeden pomysł, żeby spytać JEGO.
Na początku sam nie wiedział bo rodzice się zastanawiali, ale ostatecznie jedzie ze mną do Włoch!
Boże to będą moje najwspanialsze wakacje ♥Ja i mój ukochany ♥
Tak do końca to do mnie jeszcze to nie dotarło, ale za niedługo może dojdzie
 

 
Ostatnio wybralam sie z moim ukochanym na ten film i szczerze mowiac, bardzo mi sie spodobal, dlatego tez bardzo go polecam♥
 

 
Nigdy w życiu nie obchodziłam ich ponieważ, trzymałam i nadal trzymam się tej zasady, że jeżeli mam kogoś kochać to przez cały rok a nie tylko 14 lutego, może też nie obchodziłam ich bo tak na prawdę nie miałam z kim...a teraz kiedy mam w sumie też nie obchodzę, dziś bardziej mnie cieszył fakt, że jesteśmy już ze sobą równe 3 miesiące♥Ale oczywiście dostałam dziś róże, wiersz specjalnie dla mnie napisany przez Niegho♥ oraz piękną bransoletkę, która od razu mi się bardzo spodobała♥
Dlatego uważam ten dzień za na prawdę bardzo udany.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wczoraj miałam iść na koncert, ale nie wypaliło.
Co prawda wyszłam z domu całkowicie legalnie o 15 i miałam wrócić o 20:30. Szłam do M. żeby się wyszykować i wtedy spotkałam Jego i resztę ekipy, więc poszliśmy wszyscy do znajomego do domu.
Napisałam do M. żeby przychodziła do nas, ale ona była w całkowicie w rozsypce, więc musiałam iść do niej do domu i ją zabrać stamtąd.
Wróciliśmy do domu tego naszego znajomego i w końcu nikt się nie ruszył na koncert .
Jak ja rzadko piję piwo bo szczerze mówiąc go nie cierpię to wczoraj wypiłam dwa i nawet nie kręciło mi się w głowie, chyba pierwszy raz w życiu mi się tak zdarzyło .
Później ja i ON się pokłóciliśmy..jesteśmy ze sobą prawie 3 miesiące i trzy razy się pokłóciliśmy, teraz było na prawdę poważnie.
Miałam nawet już wychodzić i iść do domu o 207, ale kiedy zakładałam buty, poczułam kłucie w żołądku jakby ktoś mnie ukuł w niego szpilką, wtedy wiedziałam, że nie mogę wyjść po prostu nie mogę go tam zostawić. Wolałam usiąść koło niego w milczeniu niż zostawić go.
W końcu się pogodziliśmy choć padło wiele bardzo przykrych słów, które bardzo mnie zabolały.
Szczególnie utkwiło mi w pamięci, kiedy powiedział"Na co dzień pokazujemy jak się kochamy, a kiedy przychodzi moment na kłótnię to oddalamy się od siebie."
Bardzo mnie to dotknęło i cały czas o tym myślę.
Wróciłam do domu o 22:30 , przed drzwiami do domu zadałam sobie pytanie"Czy dla niego warto było?"-wiedziałam, że jak tam wejdę to będzie masakra więc musiałam się upewnić czy dobrze zrobiłam, czy nie lepiej by było wtedy pójśc do domu ryczeć w poduszkę przez całą noc i na drugi dzień się pogodzić, otóż nie!
Bo zdałam sobie sprawę on jest dla mnie najważniejszy tak jak ja dla niego ja to wiem i on to wie i to się liczy najbardziej.
Wróciłam do domu rodzice darli się, że następnym razem dzwonią po policję itp. no i dostałam w twarz.
Później kiedy z nim o tym rozmawiałam chciała aby wyszła z domu i się do niego przyniosła.
że gadał z mamą i ona się zgadza, przez chwilę nawet miałam ochotę wyjść nawet przez okno,a le później pomyślałam, że przez to tylko będziemy mieć więcej problemów.
Najśmieszniejsze jest to, że wiem że im wcale nie chodziło o to, że się o mnie martwili kiedy nie wracałam do domu,bo pisałam im SMS-y itp. tylko fakt, że utracili nademną kontrolę, jeszcze rok temu bym wróciła grzecznie do domu o 20:30 i nie myślała, żeby broń boże się spóźnić...a teraz ?
Nawet jak mam szlaban to i tak wychodzę i tak robię co chce i dlatego tak robią i dlatego to mnie bawi, bo nic już nie zrobią, nie mają już nademną żadnej kontroli !
 

 
Dzisiaj u nas w mieście ma zagrać jakaś kapela, nawet nie wiem się nazywają, ale ostatnio bardzo rzadko spędzam czasu z M. dlatego też obiecałam, że pójdę z nią na ten koncert. Na szczęście idziemy też z moim ukochanym i jego przyjacielem, więc zapowiada się na prawdę fajnie
Jedynym minusem jest fakt, że wczoraj na nosie wyskoczył mi gigantyczny pryszcz i za cholerę nie wiem jak się go pozbyć! Puder mało pomaga, a fluid mi się gdzieś zapodział i nie widziałam go od sylwestra...cholera...
 

 
Za niedługo mam egzaminy i bardzo się tym stresuję, zawsze uważałam aby ich nie oblewać i być raczej pilną uczennicą.
Głowa mi już pęka od czytania, najgorzej jest chyba z historią...masakra! Niedobrze mi się robi jak myślę, że jutro będę musiała jeszcze zrobić pracę domową na poniedziałek..ble...boże dlaczego nie mogą być już wakacje?!
 

 
Wprost uwielbiam tą markę jest to mój ulubiony sklep w którym zawsze coś znajdę .
Oto kilka rzeczy które już sobie upatrzyłam z nowej kolekcji:
 

 
Ostatnio w sklepach pojawiły się szminki z firmy Rimmel ich twórcą jest brytyjska modelka i twarz tej marki Kate Moss.
Nie są drogie ponieważ ich cena w Polsce to ok. 17zł, odcieni jest siedem w tym najbardziej znany kolor wszystkim dziewczyną- czerwony!
Kolory są bardzo żywe i pięknie wyglądają a dodatkowo ślicznie pachną♥
Jest jedna wada tych szminek,nie są trwałe dlatego często trzeba poprawiać, ale po za tym szminki te są na prawdę świetne!
Ja jak na razie jestem posiadaczką czerwonej i ostatniej od tyłu czyli różowej .
 

 
Przyszedł ojciec,powiedział że mam szlaban...no już...
Po za tym nic mi nie zrobił .
Dzisiaj ma do mnie zadzwonić moja chrzestna i już się nie mogę doczekać
Takie rozmowy potrzebuję .
 

 
Dziś matka wyjechała na dwa dni do Londynu w sprawach służbowych więc ja wyszłam z domu o 110 a o 19:30 wróciłam ojciec jeszcze pracuję a w domu jest tylko babcia,która przyleciała dzisiaj do nas na miesiąc.
Ogólnie u niego było wręcz cudownie♥
Ale później zaczęły się telefony od ojca i matki...po cholerę przecież napisałam będę o 19:30.
Więc kiedy wróciłam babcia wydzierała się,że jestem ćpunką i alkoholiczką..jaka kochana XD
Nie ruszyło mnie to ni a nic,bo już dawno9 temu mama ją wyprzedziła w tym
Boję się tylko jak ojciec wróci,tego się boję strasznie, nawet chyba zacznę szukać czegoś na znieczulenie bo coś czuję,że dziś będzie ciężko ze mną...
A jak matka wróci...boże chyba wolę nie myśleć.
Mimo to warto,na prawdę warto nawet jeżeli dziś wieczorem coś mi złamie albo dostanę tak,że będę z bólu się zwijała..trudno warto, przebywanie z nim jest po prostu moją ucieczką...
Większość ludzi z moje otoczenia, dziwi się mi czemu tak postępuję.
Ale kto nie jest w mojej sytuacji ten się nawet niech nie odzywa, nie ma prawa ja wiem jak jest tak czy siak dostaję i jestem obrażana, więc wolę na chwilę zapomnieć o sytuacji w domu i pójść z nim a później się męczyć.
  • awatar an!mek: hej:) piszę opowiadania zachęcam do przeczytania :* wpadnij proszę :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ogólne wrażenia z Zakopanego są jak najbardziej pozytywne
Miasteczko jest piękne jest tam też dużo znanych marek więc na prawdę mi się podobało
Szczególnie,że były duże wyprzedaże !
Stoki też niczego sobie, pogoda była ładna zawsze prawie świeciło słoneczko ale oczywiście zimno niemiłosiernie wieczorami było ok. - 26 MASAKRA!!!
Z moim ukochanym rozmawiałam co noc po 2 godziny a czasem trochę dłużej dodatkowo oczywiście SMS-y więc nawet było spoko choć i tak brakowało mi go, szczególnie kiedy się kłóciłam z rodzicami.
Pierwszego dnia kiedy zajechaliśmy do Zakopanego, rozpakowaliśmy się ja miałam pokój z bratem a rodzice osobno- naszczęście ,wieczorem poszliśmy przejść się po centrum miasta
Od razu mi się spodobało
Drugiego dnia od rana jeździliśmy na nartach a wieczorem poszliśmy na miasto, wtedy po raz pierwszy pochodziłam po sklepach typu SIX czy H&M♥
Trzeciego dnia cały dzień spędziliśmy na stoku, dlatego kiedy w czwartek usłyszałam o 80, że jedziemy ponownie na narty postanowiłam zostać w domu!A wieczorem byliśmy na kręglach
W piątek po nartach byliśmy na zakupach a potem na basenie
W sobotę zaczęliśmy się pakować a następnie pojechaliśmy na shusi, które osobiście uwielbiam
W niedzielę o 80 zapakowani wyruszyliśmy na narty, później do centrum a następnie pojechaliśmy do Krakowa.
Tam spędziłam dwa dni a później wróciłam do Anglii .
Podczas wyjazdu na prawdę bardzo,ale to bardzo dużo się kłóciłam z rodzicami raz nawet ojciec mnie uderzył, ale szybko się otrząsnęłam..pomimo to,że Zakopane to fajne miasto to nie chciałabym powtórzyć już tego wyjazdu.
 

 
No pojebało kogoś tydzień..kurwa....
Nienawidzę przeklinać,uważam że kobiety nie powinny tego robić,ale no kurwa ja już nie mogę nawet nie wyjechałam...wystarczy to,że szykuję sobie ubrania na wyjazd...już ryczę...nie wiem co ja zrobię bez niego...czuję powoli tą pustkę,która będzie w moim sercu przez ten jebany tydzień...KURWA JA CHCĘ ZOSTAĆ !!!!
 

 
Już jutro mam samolot do Polski o 10:20,więc będę musiała wstać o 70 żeby się zebrać,wyszykować się,zjeść no i wyjechać a,że wylatujemy z Londynu do którego jedziemy ponad 2h to musimy wcześnie wstać .
Nie wierzę,po prostu nie dociera do mnie myśl rozłąki od kiedy jesteśmy razem czyli 2 miesięcy i 15 dni nie tylko raz mieliśmy dzień przerwy,kiedy nie mogłam wyjść z domu ani on nie mógł do mnie przyjść,była to męczarnia...a co dopiero teraz wracam w niedzielę rano za tydzień...ja pierdolę...nie wiem co ja zrobię chyba sobie na tydzień pierdolnę strzałę w łeb!
Nie mogę uwierzyć,jak pomyśle o tym to chce mi się ryczeć...czyli przez cały czas chce mi się ryczeć.
Jeszcze dzisiaj myślałam,że pójdziemy do innego pokoju i sobie tylko w dwójkę posiedzimy,ale on poszedł na fajkę a później było już za późno,bo ojciec przyjechał
Bardzo mi było przykro,dlatego też średnio się nawet pożegnaliśmy
Na prawdę nie wiem co ja zrobię...
Może to głupie,ale ja uważam,że większość rzeczy obi się 3 razy,powtarzam do egzaminu trzy razy,zawsze muszę policzyć do trzech przed wstaniem z łóżka,zawsze jest u mnie ta magiczna liczba 3.Tak też uważam,jeżeli chodzi o sprawy miłosne.
Trzy razy się kocha,moim zdaniem-choć oczywiście każdy ma właśnie definicję,bo każdy inaczej kocha...
W moim życiu pojawiło się dwóch facetów,których na prawdę kochałam...Mój Ukochany z którym obecnie jestem jest trzecim facetem,którego kocham!
Pierwszy raz zakochałam się mając 12 lat,była to moja pierwsza miłość! Nigdy tego nie zapomnę,chociaż to nie z nim pierwszy raz się całowałam...związek trwał 4 miesiące...długo jak na takie dzieciak,chłopaka znałam z szkoły był rok starszy...ja zerwałam,bo zarywał czasem nawet na moich oczach do innych... Bardzo to przeżyłam!Byłam szczęśliwa 4 miesiące a później męczyłam się rok i 8 miesięcy
Wtedy właśnie spotkałam moją drugą miłość,miałam 14 lat ciężko miałam szczególnie w tym okresie,gdyż to właśnie wtedy zaczęło się robić coraz gorzej z rodzicami...
Chłopak był w moim wieku,miał tyle samo lat co ja...był inny,niż wszystkich chłopaków,których poznałam...pokochałam go i to bardzo za bardzo,on za to się tylko mną pobawił i porzucił...bolało jak cholera...z nim się pierwszy raz pocałowałam...szybko zostaliśmy parą i szybko przestaliśmy nią być...oczywiście on zerwał...
Na prawdę to strasznie bolało,nigdy w życiu tak się nie czułam,byłam wrakiem dziewczyny...i choć się uśmiechałam to po nocach umierałam z bólu..to był istny horror...Nie wyobrażałam sobie być z kimś innym,kochałam go 2 lata...w tym czasie miałam chłopaka przez 5 miesięcy na początku było fajnie,choć i tak oszukiwałam siebie,chciałam go pokochać,lecz nie mogłam...Wtedy pierwszy raz zranił chłopaka,nie mogłam żyć tak...całując się z nim myślałam o mojej nieszczęśliwej miłość...to było na prawdę straszne...byłam sama będąc z kimś...
Niecałe dwa miesiące po zerwaniu z tamtym chłopakiem,spotkałam NIEGO♥od początku coś zwróciło moją uwagę właśnie na NIEGO,może nie doznałam uderzenia piorunem ani nic w podobnie jak to niektórzy opisują swoje uczucie na widok swojej miłość,ale coś mnie w nim zaintrygowało...on spytał się o mój numer,mojej najlepszej przyjaciółki pisaliśmy przez 1,5 miesiąca w tedy spotkaliśmy się kilka razy,na tydzień wyjechałam do Polski by spotkać się z rodziną.Dzień po powrocie do Anglii spotkałam się z nim,wtedy zostaliśmy parą♥
Moje szczęście trwa nadal,raz już zrobił mi przykrość nie powiem no i trochę teraz idąc na fajkę zamiast zostać ze mną...ale staram się rozumieć...boże to co czułam do miłości dwóch przeszłych miłość to NIC kompletnie NIC w porównaniu do tej...♥
Czuję się niesamowicie,wiem że ON mnie na prawdę Kocham,ze jestem dal niego najważniejsza..ja czuję to samo...ufam mu jak nikomu na prawdę nikomu,moje marzenia,sny i plany na przyszłość nie istnieją bez jego udziału w nich...on mnie ratuję od wszystkiego co złe...jest moim skarbem...nie wiem co mam nawet pisać...miłość to za mało by opisać co do niego tak na prawdę czuję♥
Dlatego nie wiem jak wytrzymam bez jego zapachu,dotyku,pocałunków..bez niego całego...co prawda codziennie będziemy pisać i dzwonić do siebie,ale to oczywiście nie to samo...
Nie wiem jak wytrzymam ten jebany tydzień...!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dzisiaj byłam na urodzinach kolegi,który kończył 17 lat. Te urodziny były wyjątkowe.Dlaczego?
Po pierwsze były tam osoby od 15(tylko ja XD) do 25 lat i szczerze mówiąc świetnie się bawiłam,dużo lepiej się czuję i dogaduję w starszym gronie niż z dzieciakami w moim wieku,ja dość szybko dorosłam i czasem nie czuję się jak 15-latka tylko dorosła osoba.
Po drugie to były pierwsze urodziny na,których byłam z moim Ukochanym♥To się liczy dla mnie liczy najbardziej!!!♥
Nie chciałam wracać do domu nie tylko dlatego,że na prawdę bawiłam się świetnie,głównie dlatego,że wiedziałam,że nie zobaczę go przez tydzień!
Wtulona w niego nie mogłam nawet dopuszczać do siebie tej myśli,ale wracając do imprezy to ogólnie wszyscy pili.Oczywiście oprócz mnie i jestem bardzo zadowolona z tego,nienawidzę alkoholu chyba,że szampan czy wino reszta po prostu jest paskudna!
Za to fajka wodna to co innego Nie jest trując a była pyszna więc bardzo spoko, oprócz tego podarły mi się rajstopy na początku była mała dziurka ale,ze JEMU podobają się takie podarte rajstopy to zrobiłam ogromne dziury i na prawdę fajnie to wyglądało przy brudno-różowej spódniczce,czarnym sweterku i czarnej koszulce na ramiączkach
Mam nadzieję,że takich imprez będzie coraz więcej w moim życiu